Jak czytać więcej za mniej?

Możliwe podejścia do efektywnego czytania.

344

Dzisiejszy post rozpocznę od swego rodzaju osobistego wyznania…mam bowiem pewną słabość, utrwalony już od jakiegoś czasu nawyk, który sprawia, że nie potrafię sobie odmówić pewnej rzeczy…

Tą rzeczą jest książka.

Mówiąc już całkiem poważnie, czytanie czy też może już dziś nieco szerzej – przyswajanie nowej wiedzy różnymi kanałami – stało się dla mnie czymś tak naturalnym, jak codzienne wstawanie rano o stałej porze. Po prostu lubię przyswajać nowe informacje z różnych dziedzin, wyciągać z nich wnioski, łączyć je z innymi danymi i poszerzać swoje horyzonty myślowe.

Jednocześnie mój nawyk przyswajania wiedzy ma już za sobą kilka etapów i chciałbym się dzisiaj podzielić z Wami swoimi doświadczeniami i wnioskami, które z nich wyciągnąłem.

Lista książek i innych źródeł

Kilka lat temu, wraz z kolejną przeczytaną książką czy też innym dokumentem (artykuły, blogi, opracowania itp.), zauważyłem, że nie mam nam tym procesem kontroli i trzeba wprowadzić do niego nieco ładu. W ten sposób narodził się pomysł na prostą listę w excelu, gdzie obecnie gromadzę takie dane:

  1. Tytuł
  2. Autor
  3. Link (np. do książki na amazonie)
  4. Kategoria (np. Przywództwo, Biografia, Psychologia)
  5. Status (np. Przeczytane, Zamówić)

Analizowałem co prawda serwisy online (http://lubimyczytac.pl/ czy https://www.goodreads.com/), ale nie przypadły mi one do gustu i póki co jestem wierny swojej prostej liście.

 

Priorytety

W którymś momencie zrozumiałem, że wszystkich książek świata nie przeczytam i czas jest tutaj ograniczonym zasobem, dlatego postanowiłem wprowadzić nieco dyscypliny. O ile wcześniej wyborem lektury rządził do pewnego stopnia przypadek i emocje, o tyle teraz wszelkie ciekawe, nowe pozycje najpierw dodaję do listy „potencjalnych”, które docelowo być może zostaną następnie zamówione. Zauważyłem, że często działałem pod wpływem chwili i gdybym tylko mógł, to zamówiłbym kilka książek każdego dnia. Wprowadzenie odpowiednich statusów, czasu oczekiwania (lub jako kto woli – czasu na ochłonięcie), uwzględniania potencjalnych braków wiedzy i potrzeb z tego wynikających oraz cele długoterminowe – te elementy pozwoliły mi poprawić efektywność zarówno krótko i jak i długoterminowo. Mówiąc wprost – wybór lektur jest teraz bardziej przemyślany.

 

Notatki

Dla większości książek gromadzę sporą ilość notatek i także na tym polu pojawiło się nieco usprawnień. Początkowo zaznaczałem interesujące mnie fragmenty ołówkiem i po lekturze książki przepisywałem je do notatnika. Zabierało mi to sporo czasu i (wbrew opiniom, które często spotykam) wcale nie pomagało w utrwalaniu wiedzy. Można powiedzieć, że była to najmniej ciekawa czynność, która nie sprawiała mi wielkiej radości. Szukałem lepszych rozwiązań i zamiast ręcznego przepisywania zacząłem robić zdjęcia telefonem i następnie albo pozostawiać je nienaruszone lub (tam, gdzie mi na tym celowo zależało) przetwarzać je narzędziami typu OCR z obrazu na tekst. Działa to całkiem nieźle w moim OneNote.

 

Nowe kanały

Osiągnąłem pewien poziom, który wydawał mi się całkiem przyzwoity, ale ponad pół roku temu zmieniłem miejsce zamieszkania i nieco wydłużył mi się czas dojazdu do pracy oraz rodzaj trasy (z miejskiej na dojazd autostradą). Już po kilku dniach zauważyłem, że w ciągu dnia tracę w sumie godzinę i szkoda ten czas marnować na słuchanie radia – sięgnąłem wówczas po pierwszego audiobooka, którym była biografia Steve’a Jobsa. Tak oto odkryłem kolejny sposób na czytanie!

Zakochałem się w tej formule od razu i teraz w każdej niemal podróży towarzyszy mi jakiś audiobook, a co więcej – ten fakt sprawił, że otwarłem się bardziej na nowe (przynajmniej nowe jak dla mnie, bo raczej nie zaliczam się do grona wczesnych entuzjastów) i postanowiłem zakupić wreszcie Kindle’a. To było dla mnie jak Czytanie 3.0 (zwykła fizyczna książka, audiobook i teraz jeszcze Kindle).

Pełna optymalizacja

Wprowadzenie nowych kanałów nabywania wiedzy i praca przy ich pomocy przez kolejne kilka miesięcy pozwoliła mi na wyciągnięcie kolejnych wniosków i na dziś stosuję takie podejście:

  1. Audiobooki najlepiej nadają się do książek, które mają inspirować, podpowiadać, naprowadzać – przykładem są biografie czy książki historyczne. Podczas jazdy samochodem nie jestem w stanie prowadzić notatek, czasem muszę skupić uwagę bardziej na tym, co się dzieje wokół mnie i przy lekturze wspomnianych gatunków literackich, to jest akceptowalne.
  2. Notatki z audiobooka – zaraz po przyjeździe do pracy oraz wieczorem mam dwie minuty na to, aby zanotować coś, co zwróciło moją szczególną uwagę podczas słuchania audiobooka.
  3. Ebooki najlepiej nadają się książek biznesowych – przy tych książkach robię najwięcej notatek i podkreśleń, czasem szukam w słowniku danego słowa – tutaj Kindle sprawdza się znakomicie, także dlatego, że mogę spokojnie czytać nawet kilka pozycji równolegle i się w tym nie gubię.
  4. Ebooki sprawdzają się także dobrze w podróży transportem publicznym czy w innych sytuacjach, gdzie ogranicza nas miejsce przebywania i szukamy sposobu na efektywne wykorzystanie czasu.
  5. Notatki z Kindle przenoszę do mojego OneNote przy pomocy aplikacji MyClippings.
  6. Książki fizyczne najlepiej sprawdzają się tam, gdzie nie ma wersji elektronicznej, gdzie bardzo zależy mi na tym, aby mieć książkę w swojej biblioteczce (Kindle pozwala na efektywne czytanie, ale jednak brak mu jakby czegoś zmysłowego i nie zastąpi nigdy książki fizycznej…) lub gdy czytam bardziej dla przyjemności bez większej potrzeby robienia notatek (np. książki historyczne, polityczne, fikcje).
  7. Wszystkie notatki finalnie lądują w moim OneNote – dzięki temu mogę się w nich sprawnie poruszać, odpowiednio tagować czy wyszukiwać.

 

Tym postem chciałem pokazać Wam możliwe podejścia do efektywniejszego czytania. Nie znam sposobu na wydłużanie czasu, ale poznałem przynajmniej kilka na jego lepsze wykorzystanie przy poszerzaniu swojej wiedzy. Na tym jednak nie koniec – skoro powiedziałem JAK, to wkrótce przedstawię także opcje dla CO – kilka wybranych książek, które moim zdaniem warto znać. Stay tuned.

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Komentarze

This site is using the Seo Wizard plugin created by http://seo.uk.net/